piątek, 28 lutego 2014

Wyniki Candy



Witajcie
Na poczatku chciałabym Was bardzo przeprosić, że musiałyście tak długo czekać na wyniki. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że padł mi komputer i z przyczyn technicznych nie mam jak pokazać losowania. Jak tylko będę dysponowała naprawionym sprzętem wówczas udokumentuję dzisiejszy wynik. Dzisiaj piszę z użyczonego tabletu.          
Jestem ogromnie wzruszona, że moja zabawa zdobyła taką popularność, że poznałam tyle ciekawych blogów. Na każdym starałam się zostawić jakiś ślad. Będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniecie ze mną na dłużej, bo to dzięki Wam mam chęci do dalszego działania, motywacje do dokumentowania. To Wasze blogi zajmują mi cały wolny czas, pochłaniają bez reszty, dają morze inspiracji. Całe środowisko blogowe wypełniło pustkę w moim życiu i dzisiaj nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez "tego czytania i pisania"
Ogłaszam zatem, że zwyciężył blog:
                              http://zielenie.blogspot.com
Paulinko gratuluję Ci wygranej. Jesteś bardzo sympatyczną, kreatywna i inspirującą osobą. Dodatkowo mamy takie samo imię i nawet psa tej samej rasy:-)
Poproszę Cię o adres do wysyłki.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za udział w candy!



wtorek, 18 lutego 2014

tkaniny

Witam

Piękna wiosna tej zimy :) 
Mimo, że nie mogę się już doczekać prawdziwej wiosny to sądzę jednak, że zima jeszcze do nas wróci i niemile "zaskoczy". Wolałabym zatem żeby w lutym był śnieg, a w marcu piękne jak dziś przedwiośnie.
Aktualnie przebywam w Łodzi u rodziców. Mogę sobie wtedy pozwolić na shopping do woli:) (szkoda, że finanse ograniczają). Uwielbiam łódzkie lumpeksy! Jeszcze mi się nie zdarzyło wrócić z pustymi rękami:). Dzisiaj krótka relacja fotograficzna tkanin, które udało mi się "zdobyć". Oto bieżące zakupy. Wcześniejsze są już pochowane w kartony i czekają na moje własne mieszkanie.









Jest to tylko promil tego co dotychczas kupiłam:) Są to różne materiały, gotowe zasłonki, poszewki, bieżniki, zazdroski, za które nie dałam więcej niż 15 zł. Gdybym tylko miała maszynę spróbowałabym uszyć np. poszewki na poduszki do pokoju córki, których mi brakuje, a na które aktualnie nie mam kasy:(
Z drugiej strony chętnie odkładam to wszystko na później i gdy będę już miała mieszkanko wówczas odpowiednio podobieram kolory i faktury do wnętrz, a owe tkaniny będą jak znalazł!


Dziś o północy upływa czas na zgłaszanie się do mojego rocznicowego candy!!! 

ZAPRASZAM

wtorek, 11 lutego 2014

Green Gate


Witajcie!

Firmę Green Gate kocham niestety miłością nieodwzajemnioną :( 
Wzdycham do tych wszystkich pięknych rzeczy jednak ceny skutecznie mnie odstraszają. 
Jakiś czas temu wygrałam bon o wartości 50 zł do zrealizowania w internetowym sklepie Belle Maison. Dzięki temu poznałam to miejsce i zaglądam regularnie w poszukiwaniu promocji na Green Gate :) 1-2.02.2014 były akurat urodziny tego sklepu. Wiele produktów w obniżonej cenie i do tego darmowa wysyłka. Postanowiłam nie realizując jeszcze bonu sprawić sobie małą niespodziankę i kupiłam piękną ściereczkę kuchenną z serii Evelyn.




BelleMaison.pl
ściereczka kuchenna Green Gate 23.94zł

Oczywiście przez myśl mi nie przeszło aby używać tej "ściereczki" do wycierania naczyń itp  :)
Będzie to zapewne jedna z moich ulubionych serwetek ozdobnych. 

Jakiś czas temu, a dokładnie w poście z dnia 17.11.2013 wspomniałam o wspaniałych zakupach. Nie wszystko wtedy udokumentowałam na blogu więc teraz nadrabiam zaległości. 
Wpadła mi kiedyś w oko taka jakby rzeźbiona ramka na zdjęcia. Nigdzie nie mogłam takiej kupić, a jak już znalazłam to kosztowała 40zł. Jednak na tych listopadowych zakupach trafiłam na taką perełkę w... lumpeksie i to za wspaniale niską cenę!


 

  Fart lumpeks
  ul. Piotrkowska 40
  ramka na zdjęcia 8,50 zł
 

Wspomnę jeszcze o prezencie od moich kuzynek, które znają mnie doskonale i idealnie trafiły w mój gust:) Dostałam taką oto piękna osłonkę!
Niestety na razie te wszystkie piękne rzeczy spakowane czekają na swój czas ale ogromnie mnie cieszy i zarazem uspokaja myśl, że posiadam tyle cudownych perełek ;)




Do końca mojego rocznicowego candy został już tylko tydzień!!!
Zapraszam wszystkich jeszcze raz!

Dobranoc!


środa, 29 stycznia 2014

Wyprzedaż. Prezent

Witam

Chciałam się Wam pochwalić moim prezentem Bożonarodzeniowym i pufą z wyprzedaży.
Wyjątkowo w te święta sama sobie wybierałam i kupowałam prezent. Postawiłam na praktyczność i sprezentowałam sobie kosze wiklinowe. Ponieważ nie mamy dużej powierzchni mieszkaniowej, a zabawki mojej córki rozrastają się w niewyobrażalnym tempie postanowiłam zaprowadzić jakiś ład. Wcześniej leżały w plastikowych pudłach i wszystko było na wierzchu. Mimo, iż starałam się je ładnie układać i tak sprawiały wrażenie bałaganu. Teraz jest o niebo lepiej. Kosze są zamykane więc mam chodź trochę mniej pracy:)





Allegro bmk_zanetka
kosze wiklinowe 84 zł 


Kosze wylicytowałam na allegro za 84 zł ( z przesyłką) u bmk_zanetka. Sprzedawca godny polecenia za dobry kontakt i ekspresową wysyłkę.
Muszę jednak je pomalować bo wiklina powoli się wykrusza. I tu prośba o radę:) Jaki kolor wybrać? Myślałam aby ten największy pomalować na biało, a resztę bezbarwnym kolorem. Co Wy myślicie na ten temat? 


A teraz wspomnę o pufie z Biedronki. Swego czasu gdy pufa ta pojawiła się w ofercie sklepu wiele z Was już pierwszego dnia promocji wykupowało ją hurtowo:) Ja też miałam na nią ochotę i mimo, iż cena 99 zł była zachęcająca i w porównaniu do różnych internetowych sklepów bardzo konkurencyjna to dla mnie była jednak za wysoka. Zważywszy na fakt, że nie był to towar pilnej potrzeby. No ale jak zobaczyłam, że po przecenie pufę sprzedają za 30 zł! to nie potrafiłam się jej oprzeć. I tak o to mam :) 



Biedronka 
ul. Warszawska 42 Warszawa
pufa 30 zł 



Na zakończenie polecam jeszcze udział w moim rocznicowym candy! Ogromnie się cieszę, że nagrody przypadły Wam do gustu. Nawet w najpiękniejszych marzeniach nie sądziłam, że będzie aż tyle chętnych osób! 
Dziękuję!

pozdrawiam 



piątek, 17 stycznia 2014

CANDY


Witajcie kochane Czytelniczki!


Dokładnie rok temu spontanicznie założyłam bloga! :)
Nigdy wcześniej nie miałam (NIC) do czynienia z takim ustrojstwem. Nie czytałam innych blogów, nie miałam nikogo znajomego kto by prowadził bloga. Nawet nie potrafię Wam dokładnie powiedzieć dlaczego postanowiłam się TU uzewnętrzniać. 
Na początku Blogger był dla mnie czarną magią. W ogóle nie wiedziałam co jest czym. Ale o dziwo w miarę szybko zaczęłam się tu odnajdywać. Wiele mi brakuje do tego aby mój blog wyglądał tak jak mi się marzy ale ciągle się uczę. Wiele cennych wskazówek pozyskałam od Was dziewczyny! Bardzo Wam za to dziękuję!
Od zawsze lubiłam oglądać piękne wnętrza i dodatki mieszkaniowe. Kocham również prace w ogrodzie.
W dzieciństwie marzyłam żeby mieć swój pokój i aby móc go urządzić według siebie. Niestety nie było mi to dane :( W wieku 21 lat wyprowadziłam się od rodziców z Łodzi do Warszawy. Początkowo wynajmowałam mieszkanie z kuzynkami. Później jednak wraz przyszłym mężem wynajmowaliśmy kawalerkę na warszawskiej ochocie. Niestety kiepska sytuacja finansowa zmusiła nas do zamieszkania z mamą męża w niespełna 50 m2 mieszkanku. Miało być na trochę, na chwilkę... a jesteśmy tu już 5 lat :( W między czasie wzięliśmy ślub, urodziła nam się córeczka. I tak naprawdę do pełni szczęścia brakuje tylko własnego kąta. 
Niestety obecne warunki mieszkaniowe w ogóle nie pozwalają mi się realizować pod względem wnętrzarskim. Ale jak tylko natrafi się okazja to nie potrafię się oprzeć pokusie i kupuje różne "przydasie" do przyszłego mieszkania. Mam już sporo firanek i zasłonek, ogrom osłonek na doniczki, wiele ramek, mnóstwo pudełek, świeczników itp :) Wszystko to spakowane czeka na swój czas:) W założeniu na tym blogu chciałam Wam pokazać gdzie i za ile można kupić różne piękne ale i tanie rzeczy. Tak więc na razie bardzo mało jest aranżowania wnętrz więcej "surowych" produktów. 

Uwielbiam czytać Wasze blogi i inspirować się Waszymi aranżacjami. Podziwiam piękne zdjęcia, uzyskuję wiele cennych rad, wskazówek. Jesteście bardzo szczere w swoich opiniach i bardzo chętnie udzielacie pomocy. W podzięce za ten czas spędzony z Wami chciałabym zorganizować konkurs z nagrodami. 

Oto nagrody: 
  • biała maselniczka, 
  • fartuch kuchenny marki Jet by Ter Steege z kolekcji Happy Cow 
  • podkładki puzzle wytrzymujące temperaturę do 200 stopni Celsjusza


Aby wziąć udział w Candy należy:

  • Zostawić komentarz pod postem
  • Umieścić poniższy baner z aktywnym linkiem na swoim blogu
  • Zostać obserwatorem bloga. Miło mi będzie jeśli dodacie go też do gooogle +
  • Polubić moją stronę na Facebooku OTO LINK ( dla osób posiadających konto)
  • Anonimowe osoby proszę o pozostawienie maila

Konkurs trwa do 18.02.2014 do północy. Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski. 












piątek, 29 listopada 2013

nagrody :)

Witajcie Kochane Czytelniczki!
Dziękuje Wam, za komentarze pod poprzednim postem! Bardzo miło mi to wszystko czytać!

Święta już za pasem. Tak uwielbiam ten czas... 
Nie mogę się doczekać kiedy w końcu będę miała swoje własne mieszkanko. Szczególnie teraz, gdy widzę jak Wy przygotowujecie swoje domy do Bożego Narodzenia jest mi przykro, że ja nie mam jak tego zorganizować. W aktualnym mieszkaniu, które dzielimy razem z... teściową nie ma już ani miejsca ani nastroju na nic. Ozdoby, które zbierałam przez lata muszą leżeć gdzieś w piwnicy i czekać na lepsze czasy. Może nie wyjdą z mody:)


To tak tytułem wstępu po post miał być o nagrodach:)
Do mnie też czasami uśmiecha się szczęście. I mimo, że nie mam farta wygrać w totka to nagrody, które zdobyłam cieszą równie mocno:) 
Ponieważ tak jak napisałam brak jest u mnie miejsca na wyeksponowanie czegokolwiek to wygrane nagrody musiałam skrzętnie pochować :( 
Dzisiaj jednak postanowiłam je powyjmować do zdjęć, aby się w końcu Wam nimi pochwalić! :)


Oto one: 
Szkatułka i wiele wiele innych dodatków wygrałam w candy u HOGISOWO ZAPRASZA. Cieszyłam się jak dziecko zwłaszcza, że to był mój pierwszy wygrany konkurs i do tego z niespodzianką. Dopiero gdy otworzyłam paczkę dowiedziałam się jak piękne rzeczy wygrałam :) 






Nagroda pocieszenia wygrana w KRAMIKOWYCH CUDACH KATARZYNKI ucieszyła mnie ogromnie! Całkowicie nie spodziewałam się wielkiego pudła, które otrzymałam zwłaszcza, że to miała być tylko (albo aż) nagroda pocieszenia. Po otwarciu przesyłki czułam się jakbym to ja otrzymała główną nagrodę! Kasia oprócz chlebaka, który wybrałam dołączyła jeszcze przepiękny koszyczek :) 






Ostatnio wygrałam candy u PYŚKI. Bardzo piękne i jakże przydatne rzeczy do kuchni :) Cieszą tym bardziej ponieważ ja oprócz 4 talerzy nie mam nic swojego w kuchni. Korzystamy z zastawy teściowej więc miseczki bardzo się przydały.




Wygrałam również na blogu NITKĄ I IGŁĄ MALOWANE piękne pudełko, które mogłam sama zaprojektować:). Paczkę otrzymałam w wakacje, dostawę poprosiłam na wieś i tam je zostawiłam więc nie miałam jak dzisiaj zrobić zdjęć:( Ale obiecuje Wam, że jeszcze się nimi pochwalę.


BUŹKI


niedziela, 17 listopada 2013

kalosze i koszyki

Witajcie!
Dziękuje Wam za to, że o mnie nie zapominacie mimo, że dawno nie zamieszczałam żadnych postów. 
Dzisiaj odebrałam aparat fotograficzny z gwarancji. Naprawili tylko czytnik karty pamięci ale spustu migawki nawet nie tknęli. Napisali, że działa tak jak powinien chodź w moim przekonaniu tak właśnie nie jest! Może aparat nie był drogi no ale najważniejsza rzecz jakim jest przycisk do robienia zdjęć powinien być bez zarzutu! Tymczasem w moim aparacie spust jest "mało czuły" co w praktyce oznacza, że czasami muszę nacisnąć parę razy żeby zrobić zdjęcie. I o ile przy fotografowaniu moich zakupów jestem w stanie to zdzierżyć to przy robieniu zdjęć, w których liczy się chwila to ten mankament jest bardzo irytujący!
Ciekawa jestem czy macie jakieś opinie o Nikonie L27? A może w innych aparatach też macie podobny problem i nie podlega to gwarancji?
To tyle moich wywodów na tak mało ciekawy problem:)
Zdjęcia poniżej zrobione są telefonem wiec szału nie ma. Chodziło mi tylko o pokazanie moich nowych ( a raczej już starych bo październikowych) zakupów. I o ile koszyki kupiłam w sieciówce, gdzie każdy może je dostać to kalosze uważam za prawdziwą zdobycz upolowaną w lumpeksie :) Uwielbiam takie wzory, kolorystykę nie tylko na butach ale przede wszystkim na różnego rodzaju ceramice, firankach, tapetach, bieżnikach itp. Jestem ogromną fanką Green Gate. Niestety na razie nie stać mnie na nic z tej firmy ale nieustannie wertuję wszelkie katalogi z ich produktami i umieram z zachwytu:)
Swoją drogą to ciekawa jestem jakiej firmy są te kalosze. Nie doszukałam się nigdzie metki ale wyglądają bardzo porządnie. Może to Green Gate... :)





  Fart lumpeks
  ul. Piotrkowska 40
  kalosze 20 zł 






Jysk 
ul. Piłsudskiego 94
koszyki Noam 15 zł 


Na Waszych blogach już tak świątecznie, a u mnie kolory jakby wiosna miała nadejść:) 
Jutro pobawię się trochę tym nowym starym aparatem więc następny post już wkrótce :)


Pozdrawiam